„Praeceptor bonus omni modo

fiat nobis amicus nec officium
in docendo spectet sed affectum”  

(„Dobry nauczyciel niechaj wszelkimi
sposobami stara się być naszym przyjacielem
i w nauczaniu niech nie widzi obowiązku, lecz uczucie”)

 

 

      


Ks. Janusz Stanisław Pasierb - patronem roku szkolnego 2013/2014

altJanusz St. Pasierb – kapłan, poeta, uczony, członek wielu naukowych gremiów, pisarz, pedagog – związany z dwoma wyższymi uczelniami, duszpasterz, rekolekcjonista, inspirator wielu wystaw artystycznych i konkursów. Był jednym z najwybitniejszych humanistów polskich doby współczesnej. W wywiadzie udzielonym niegdyś ks. Markowi Wittbrotowi dla paryskiej “Naszej Rodziny” powiedział: “Jak niemal wszyscy współcześni mam trochę kłopotu ze swoją tożsamością. (...) Myślę jednak, że jest coś, co spaja moje życie, jakiś wspólny mianownik. Zabrzmi to górnolotnie, ale trzeba to jakoś krótko powiedzieć: jestem zajęty Słowem, służę Słowu. Kapłaństwo nie jest niczym innym. (...) W końcu słowo jest podstawową sprawą dla człowieka”.

Był zajęty Słowem. Służył Słowu: jako kapłan, uczony, poeta, pedagog...

http://www.telewizjattm.pl/dzien/2013-10-27/26443-inauguracja-roku-kulturalnego-w-gminie-puck.html?play=on

 

Janusz Stanisław Pasierb urodził się 7 stycznia 1929 roku w pomorskim miasteczku Lubawa w rodzinie nauczycielskiej. Był jedynym dzieckiem Jana Kantego, nauczyciela greki i łaciny (absolwenta Uniwersytetu Jagiellońskiego) oraz Janiny z Tomaszewskich – polonistki. Szczęśliwy okres dzieciństwa w dostatnim, rodzinnym domu w Lubawie, potem w Tczewie, kończy się gwałtownie. W sierpniu 1939 roku 10-letni Janusz Pasierb wyjeżdża wraz z rodzicami (z jedną walizką i z cenzurką ukończenia 3 klasy szkoły podstawowej) na wakacje do dziadków mieszkających w Żabnie pod Tarnowem. Tam zastaje ich wojna i tam w ubóstwie, w ciasnym mieszkanku, spędzą cały czas okupacji.

Dla przyszłego kapłana, uczonego i poety będzie to jednak czas szczególny. To wówczas dokona ważnego odkrycia, że w jednej chwili można stracić wszystko: dom, książki, zabawki, dostatek; doświadczyć nietrwałości tego, co materialne, a równocześnie trwałości tego, co duchowe: rodzinnych więzi, więzi z Bogiem. Odkrywa wówczas Kościół. Najpierw stojący na wzgórzu kościół żabnieński, do którego biegał jako ministrant codziennie, nawet w adwentowy świt, na roraty, potem doświadczy znaczenia głębszych więzi z Kościołem, któremu służyć będzie przez całe życie.

Czas żabnieński to także czas pracy, również fizycznej, współuczestniczenie w obowiązkach domowych, praktyczna lekcja współodpowiedzialności za los innych, to “połykanie”, w chwilach wolnych, setek książek, to pisanie pierwszego dziennika, a nade wszystko słuchanie opowieści ojca. Rozmowy z ojcem będą dla przyszłego humanisty pierwszym wprowadzeniem w krąg kultury śródziemnomorskiej. Słuchać będzie greckich mitów, uczyć się w domu greki, a łaciny na tyle pilnie, że w wieku 16 lat odmawiać będzie, jeszcze przed wstąpieniem do seminarium, brewiarz po łacinie. Po latach napisze w Obrocie rzeczy: “Wiele tu [w Rzymie – przyp. M.W.] napisałem i każdy przyjazd jest »powrotem do źródeł«, bo robię to ciągle jakby w imieniu ojca, który nie tylko uczył łaciny i greki, ale był rzymianinem, oczywiście starożytnym”.

Po wojnie w 1945 roku rodzina Pasierbów wraca do Tczewa. Tu Janusz Pasierb kończy szkołę, zdaje w 1947 roku maturę (na świadectwie maturalnym ze wszystkich przedmiotów otrzymuje ocenę bardzo dobrą) i w tym samym roku wstępuje do Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie. W latach seminarium daje się poznać, o czym piszą wspominające go osoby, jako człowiek wielkiej inteligencji, pracowitości, pobożności. Jest uczynny i pełen poczucia humoru. To w tamtych latach nawiązał współpracę z “Tygodnikiem Powszechnym”. Po sześciu latach spędzonych w seminarium, 20 września 1952 roku, otrzymuje święcenia kapłańskie. Jest przez krótki czas wikariuszem w Grudziądzu i Redzie, potem rozpoczyna kolejno studia na: ATK w Warszawie, Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie Warszawskim, w Papieskim Instytucie Archeologii Chrześcijańskiej w Rzymie oraz na Uniwersytecie Kantonalnym we Fryburgu. Efektem tych studiów są trzy doktoraty: z teologii, archeologii, historii sztuki oraz znajomość pięciu języków. W 1964 roku ks. Janusz Pasierb habilituje się na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego, a w 1965 roku jest już kierownikiem Katedry Historii Sztuki Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Od 1963 roku wykłada historię sztuki, a początkowo także homiletykę w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie. Obie te funkcje pełnić będzie aż do śmierci. W 1972 roku dostaje nominacje na profesora nadzwyczajnego, w 1982 roku – na profesora zwyczajnego. W tym też roku otrzymuje godność Prałata Honorowego Jego Świątobliwości. Udziela się też ks. Pasierb jako członek zespołów redakcyjnych takich czasopism jak: “Studia Pelplińskie” (od 1968 r.), “Teka Gdańska” (od 1975 r.), “Studia Claromontana” (od 1981 r.), “Nasza Przeszłość” (od 1984 r.), “Przegląd Katolicki” (od 1988 r.).

W tych latach i później powstaje wiele prac naukowych i popularnonaukowych ks. Pasierba: artykułów, rozpraw, studiów, dotyczących zarówno zagadnień historii sztuki sakralnej, jak i zjawisk kulturowych współczesności.

Pozycja księdza Janusza Pasierba w świecie nauki, jako wybitnego historyka sztuki i humanisty, zostaje ugruntowana nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Jest więc zapraszany do wygłaszania wielu odczytów i referatów na konferencjach i zjazdach naukowych. Uczestniczy w pracach wielu krajowych i międzynarodowych gremiów naukowych. Był członkiem między innymi: Papieskiej Komisji Ochrony Dziedzictwa Artystycznego i Historycznego Kościoła, członkiem i korespondentem Papieskiej Międzynarodowej Akademii Maryjnej, członkiem rzeczywistym Europejskiej Akademii Nauk i Sztuk i Europejskiego Centrum Kultury, przedstawicielem ATK w Federation Internationale des Universitas Catholique FIUC, a także Pen - Club-u, Warszawskiego Towarzystwa Naukowego, Komitetu Nauk o Sztuce PAN, członkiem Rady Kultury przy Prezydencie RP Lechu Wałęsie, Rady Ochrony Zabytków przy Ministrze Kultury i Sztuki, członkiem Komisji Konserwacji Cudownego Obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej, wiceprzewodniczącym Komisji Episkopatu ds. Sztuki Kościelnej. Był także ks. Pasierb laureatem wielu odznaczeń i nagród.

Otrzymał między innymi nagrodę III Stopnia Ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki (1973 r), Złoty Krzyż Zasługi (1974 r.), Złotą Odznakę “Za Opiekę nad Zabytkami” (1974 r.), odznakę “Zasłużony dla Kultury Narodowej”, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1990 r.), medal “Poruszył wiatr od morza”.

 

Bibliografia prac ks. Pasierba obejmuje przeszło czterysta pozycji. Jego zainteresowania naukowe koncentrowały się na sztuce dawnych epok (średniowiecze, renesans, barok) oraz sztuce współczesnej. (Fascynacje zawodowe znajdą później swoje odbicie w twórczości eseistycznej i poetyckiej ks. Pasierba.) Warto przypomnieć kilka najbardziej znaczących prac naukowych.

Wiedzę o swojej pomorskiej małej ojczyźnie wzbogacił ks. Pasierb obszerną monografią o Hermanie Hanie, gdańskim malarzu, którego znakomite dzieła są perłami pelplińskiej katedry, albumem Pelplin i jego zabytki, który ukazał się już po śmierci autora, a także monografią Pelplina, opracowaną wraz z Januszem Ciemnołońskim. Jako efekt udziału ks. Janusza Pasierba w pracach komisji konserwatorskiej obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej, powstaje (poza serią artykułów), wydany w kilku wersjach językowych, album Skarby Jasnej Góry.

W roku Millenium ks. Janusz Pasierb publikuje pracę, wielokrotnie później wznawianą i cytowaną O kościelnej i państwowej ideologii w ikonografii Drzwi Gnieźnieńskich. Jako kierownik Katedry Historii Sztuki w ATK tworzy też pionierski program badań nad ikonografią nowożytnej sztuki kościelnej w Polsce. Jeszcze za jego życia, ukazały się dwa pierwsze tomy, opracowane pod jego kierunkiem, poświęcone polskiej ikonografii maryjnej.

Troska ks. Pasierba o los zabytków, o ich ochronę, zaowocowała opracowanym przez niego podręcznikiem, stanowiącym już pozycję klasyczną Ochrona zabytków sztuki kościelnej.

Pracą niezwykłej wagi, rzucającą nowe światło na epokę renesansu, stała się książka Człowiek i jego świat w sztuce religijnej renesansu, wydana w 1969 roku, a wznowiona w bogatej szacie graficznej w 1999 roku w Wydawnictwie “Bernardinum”. Ostatnim ważnym dziełem naukowym ks. Pasierba, nad którym przeszło rok pracował w Rzymie, a którego dokończenie przerwała śmierć, były Polonica artystyczne w zbiorach watykańskich. Dzieło, rozszerzone i ukończone przez jego ucznia, ks. dr Michała Janochę, ukazało się w 2000 roku w Wydawnictwie Krupski i S-ka.

Obok prac naukowych powstają tomy esejów, między innymi: Czas otwarty, Miasto na górze, Światło i sól, Pionowy wymiar kultury, Gałęzie i liście, Skrzyżowanie dróg, Obrót rzeczy.

Napisał też ks. Janusz Pasierb kilkaset artykułów dotyczących nie tylko zagadnień sztuki, ale także teorii kultury i humanizmu, teologii, historii literatury, dziejów kaznodziejstwa i religijności, a także wiele recenzji książkowych i filmowych, przedmów: do prac naukowych, książek i katalogów wystaw artystycznych.

W wielu artykułach, prezentował ks. Pasierb teorię sztuki sakralnej i kultury wyłaniającą się z postanowień Soboru Watykańskiego II. Był uważnym obserwatorem przemian duchowości i świadomości religijnej w Polsce i Europie na przełomie stuleci.

 

Praca naukowa nie przesłaniała ks. Pasierbowi najważniejszej dla niego misji – posługi duszpasterskiej. Przez lata, w każdą niedzielę, zawsze o 13.00, sprawował ofiarę Mszy św. w kościele św. Teresy na Tamce. Był też ks. Pasierb wybitnym kaznodzieją, prowadził dziesiątki rekolekcji, dni skupień w różnych miastach Polski, wielokrotnie zapraszany przez Krajowego Duszpasterza Środowisk Twórczych, ks. Wiesława Niewęgłowskiego. Prowadził też rekolekcje za granicą: w Paryżu, Londynie, Hamburgu, Würtzburgu, Montrealu, Chicago...

Z pełną świadomością wagi kapłańskiej posługi Słowu opisuje homilię jako “odpowiedź Boga, który mówi przez kapłana, jak ongiś przez proroków i apostołów”, a w jednym z fragmentów swych dzienników pisze: “Czułem, że jestem narzędziem, wiedziałem wtedy, że powinienem całe życie spędzić tak, stojąc przy ołtarzu, mówiąc do ludzi i Boga, sam wypowiadany przez Słowo”.

Uważany za znakomitego kaznodzieję wygłosił ks. Pasierb homilie między innymi na mszach pogrzebowych odprawianych za śp. kardynała Stefana Wyszyńskiego, Kazimierę Iłłakowiczównę, Andrzeja Kijowskiego, podczas składania prochów Jana Lechonia na cmentarzu w Laskach.

Obok homilii, powstaje wiele publikacji, dotyczących spraw wiary, wyrażających troskę ks. Pasierba o los Kościoła i człowieka we współczesnym świecie. W eseju Czas Kościoła pisze: “Katolicyzm jest częścią kultury polskiej; kulturę można dziedziczyć. Wiary jednak dziedziczyć się nie da – musi to być wciąż odnawiana decyzja każdego człowieka, akt osobisty ponawiany niemal każdego dnia”. A w innym miejscu tego eseju powie: “Dla Kościoła bije godzina szczególnej próby i niepowtarzalnej szansy: przemówienia do świata nie tylko w imieniu Boga, ale i w imieniu człowieka, upominając się o jego prawa. To nie może być gest zewnętrzny, taktyczny, obliczony na chwytanie dusz. Do Kościoła, tak niebywale przez sobór otwartego, zaglądają dziś miliony oczu. Jakże łatwo mógłby się Kościół spotkać z radą: »Lekarzu, ulecz samego siebie«, gdyby nie zdobył się na stworzenie autentycznego klimatu Ewangelii, na danie ludziom wewnątrz Kościoła wyzwolenia i wolności. »Chrystus was odkupił, nie bądźcie niewolnikami ludzi«”.

Ten autentyczny klimat Ewangelii ks. Janusz Pasierb sam niósł ludziom i dlatego można mówić o jego dziele bezprecedensowym, którym był jego znaczący udział w dokonującym się w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych zbliżeniu pomiędzy światem elit intelektualnych i artystycznych a Kościołem i religią. Podkreślił tę szczególną zasługę ks. Pasierba redaktor Stefan Frankiewicz, ambasador Polski w Watykanie.

 

 

W służbie Słowu odbywał ks. Pasierb wiele podróży. Krążył pomiędzy Pelplinem, Warszawą a którymś z innych miast w Polsce. Nie tylko w sensie przenośnym, ale i dosłownym, był człowiekiem drogi.

Często wyjeżdżał też ks. Pasierb za granicę, zapraszany do wielu krajów Europy, Ameryki Północnej i Południowej, Afryki Północnej, na Bliski Wschód. W różnych miejscach świata świadczył o randze polskiej nauki i kultury, a z zagranicy przywoził do Polski wieści o znaczących, szczególnie dla kultury europejskiej, zjawiskach i wydarzeniach.

Ksiądz Pasierb przez wiele lat bywał niejako ambasadorem polskiej kultury za granicą i europejskiej kultury w Polsce. Wszędzie w swych wystąpieniach wskazywał na profetyczny wymiar kultury. “Kultura to nie tylko wierność tradycji – mówił w jednym z nich – lecz także odgadywanie i kształtowanie przyszłości”. Mówił o “pionowym wymiarze kultury”, o religii jako jej najgłębszym nurcie, przypominał, że “kultura musi być walką, heroiczną obroną i rozwojem człowieczeństwa”, i że “bez heroizmu i odwagi można np. zapowiadać pociągi, ale nie można zwiastować ludziom ocalenia”.

Kiedy po dramatycznych czasach wojny, a potem zimnej wojny i po zwycięstwie “Solidarności” zaczyna stawać się bardziej realna wizja zjednoczonej Europy, ksiądz Pasierb mówi o otwarciu na nią, ale z wiernością polskiej tradycji. On, noszący w sercu swoją pomorską i żabnieńską małą ojczyznę, pisze: “Małe ojczyzny uczą żyć w ojczyznach wielkich, w wielkiej ojczyźnie ludzi. Kto nie broni i nie rozwija tego, co bliskie – trudno uwierzyć, żeby był zdolny do wielkich uczuć w stosunku do tego, co wielkie i najważniejsze w życiu i na świecie”.

Nieustannie przypomina też o chrześcijańskich korzeniach Europy. Jego esej o znamiennym tytule Katedra – metafora Europy kończy fragment szczególnie wart zacytowania:

“Katedra Europa. Wynurzywszy się z romantycznych mgieł XIX wieku jak okręt – widmo, katedra średniowieczna zolbrzymiała w katedrę - nostalgię, katedrę - utopię. Czym tłumaczyć fakt, że my, Polacy, po przejściu przez ogień i wodę drugiej wojny światowej zapragnęliśmy stworzyć swoją nową przeszłość regotyzując katedry w Warszawie, Gnieźnie, Poznaniu, jak nie pragnieniem podkreślenia naszej europejskiej przynależności? Czymże innym jest, jak nie marzeniem, utopią i projektem – rekonstruowana współcześnie w takim trudzie, na wzór średniowiecznego universum – Europa? Europa zawsze była konstrukcją, dziełem kultury. Europę zawsze trzeba było tworzyć i budować, zapewniać jej ciągłość. I taka jest dziś: różnorodna aż do niekształtności – to ją opisywał Wiktor Hugo, pisząc o katedrze – nigdy nie ukończona, dziedziczona i zadawana jak najtrudniejsza lekcja nowym pokoleniom, pełna odrębności, aż do niepodobieństwa, pomimo murów i drutów naszego stulecia, zawsze jakoś jedna”.

 

 

Na powrót księdza Pasierba z zagranicy, na spotkanie z nim, czekało zawsze szerokie grono przyjaciół, ale szczególnie niecierpliwie oczekiwała na niego młodzież: studenci, klerycy. Jego wykłady były swoistymi dziełami sztuki, bo – jak przypomniał ks. Michał Janocha – “mówił o pięknie i mówił pięknie”. Zbiegali się więc do niego młodzi, by był promotorem ich prac: magisterskich, doktorskich, ale i po to, by móc z nim po prostu porozmawiać. Wychował ksiądz Janusz rzeszę znakomitych kapłanów, historyków sztuki, poetów. Dla wielu z tych młodych ludzi był niekwestionowanym autorytetem, mistrzem i pozostał nim nawet po latach.

O czym mówił młodym? Że każdy z nich musi dokonać najważniejszego wynalazku – wynaleźć, stworzyć własne życie, przeżyć je zgodnie z własnym wyborem, a nie cudzym scenariuszem, odpowiedzieć sobie na trzy pytania o siebie, o innych, o świat. I przede wszystkim ocalić duszę we współczesnym świecie.

Uczył też postrzegania patriotyzmu w kategorii służby, wierności Polsce, nawet za cenę bólu. W jednym z wierszy pisał: “kiedy / biało - czerwona / stajesz się / szaro - czarna (...) / niech nie zabraknie nam siły / gdy taką przychodzi cię kochać”. A w Obrocie rzeczy pytał: “Nie mogę pojąć, jak ja tych młodych ludzi nawracam na polskość, mówiąc o niej przecież nieraz gorzko, krytycznie. Ale chyba prześwieca spod tego – Boże, do jakich ekshibicjonizmów ja tu dochodzę – prawdziwa miłość”.

I tę sentencję pozostawił – że prawdziwa miłość nie boi się prawdy.

 

 

W swym życiu tak bardzo wypełnionym różnorodnymi działaniami znajdował czas na poezję. W wierszu Bogu dzięki pisze:

 

Bogu dzięki

znowu nie wyjechałem

dalej mieszkam w rodzinnej mowie

odnalazły mnie słowa

układam się z nimi jak mogę

w wiersze

 

Pragnął tego czasu, a odnajdywał go najczęściej podczas wakacyjnych wyjazdów zagranicznych.

I to zagranicą, w Argentynie przed laty, jeszcze zanim pękła “bania z poezją”, usłyszał ksiądz Janusz z ust Gombrowicza, z którym przeprowadzał dla “Tygodnika Powszechnego” wywiad, tak ważne dla siebie zdanie: “Ależ ksiądz jest poetą!” I z zagranicy przywiózł swój pierwszy wiersz opublikowany w “Tygodniku Powszechnym” – Notatka o powrocie jesienią. Potem czas “ryczących czterdziestek” zaowocuje wieloma wierszami, dając początek latom służby Słowu także w tej przestrzeni, jaką stwarza poezja. W jej istotne dla kształtu kultury znaczenie ks. Pasierb głęboko wierzył. W jednym z odnalezionych już po jego śmierci tekstów czytamy: “Słowa zostały nadużyte, okaleczone, niektóre z nich zabito. Kłamstwo zabija słowo. Te słowa, które przeżyły, trzeba sprawdzać. Poezja jest powołana do tego, żeby ocalać słowa. Poezja ma czuwać nad słowami, jak się czuwa nad kolebkami dzieci. Słowa bywają bezbronne. Poezja powinna czuwać nad początkami słowa”.

Pierwszy zbiór wierszy księdza Pasierba Kategoria przestrzeni ukazał się w 1978 roku. Po nim w latach osiemdziesiątych wydane zostały: Things ultimate. Rzeczy ostatnie, Zdejmowanie pieczęci, Wiersze religijne, Czarna skrzynka, Wiersze wybrane, Wnętrze dłoni, Koziorożec, Doświadczanie Ziemi; a w latach dziewięćdziesiątych ukazały się: Morze obłok kamień, Ten i tamten brzeg, Puste Łąki, i już po śmierci poety Butelka lejdejska, a po niej wybory wierszy: Po walce z aniołem, Pasierb – Poezje wybrane i antologia wierszy religijnych – Wierzę. Niektóre wiersze księdza Pasierba tłumaczone były na języki: angielski, niemiecki, francuski, włoski, hiszpański a także rosyjski i ukraiński.

“Poetycka droga Pasierba – napisała prof. B. Chrząstowska – przebiegała przez różne ewolucyjne zakręty – od zracjonalizowanej i wyważonej poezji kultury pierwszych tomików, do żarliwej i osobistej poezji religijnej; od rozległych przedstawień świata kultury do ascetycznych miniatur – haiku i tercyn morskich, od błysków ironii i humoru do tragicznej wizji rozpadu świata materii i wizji zmartwychwstania. Zawsze jednak, na każdym wirażu ewolucji, była to poezja pełnej humanistycznej bliskości ludzi i ich »doświadczania ziemi«”.

Warte przytoczenia są też słowa prof. Tadeusza Chrzanowskiego, profesora historii sztuki: “Był poetą [ks. Janusz St. Pasierb – przyp. M. W.] w dosłownym i przenośnym znaczeniu tego słowa. W dosłownym – co udokumentował opublikowanymi za życia wierszami. I w przenośnym – ponieważ na błyski i iskry poezji natrafialiśmy u niego wszędzie – w najbardziej nawet uczonych dywagacjach. A ponadto poezja była po prostu elementem podstawowym jego życia, jego psychiki, jego sposobu bycia i stosunku do innych ludzi”.

 

“Najważniejsza jest dobroć” – powtarzał ks. Pasierb wielokrotnie.

I był człowiekiem wielkiej dobroci. Drzwi jego domu otwarte były zawsze dla wszystkich szukających pomocy – czy to w sprawach naukowych, w sprawach ważnych dla Kościoła, polskiej kultury, czy istotnych dla tego tylko, kto udręczony swym losem, samotny, zrozpaczony, zagubiony czekał na słowa nadziei. Znajdował ks. Pasierb czas dla wielkich tego świata i dla skromnych, zwykłych ludzi; dla młodych i dla sędziwych. Ukrywał często swą erudycję, by nie peszyć nią innych i słuchał: czujnie, życzliwie, dokumentując prawdę rzuconej niegdyś myśli: “Mam takie przekonanie o kapłaństwie, że ksiądz jest sakramentalnym znakiem tego, że Bóg kocha ludzi”.

A to wypowiedzi kilku znających ks. Pasierba osób.

Irena Sławińska: “Miał niewątpliwy charyzmat przyjaźni – a garnęli się do niego różni ludzie, w kraju i za granicą. Stąd ten nieustanny »stan oblężenia« dookoła niego”.

Ks. Michał Czajkowski: “Zaskakiwały mnie paradoksy arcybogatej natury Janusza: poeta liryczny – a dowcipniś, człowiek renesansowy – i naukowiec, kpiarz – i autorytet moralny, prałat a poeta. (...) Przekraczał swobodnie i z wdziękiem granice i bariery, łączył różne światy i środowiska”.

Krzysztof Zanussi: “Wytworny, światowy, pasujący jak ulał do salonów, cięty w dowcipie, elegancki w ostrej polemice – ktoś, kto pasowałby może do obiadów czwartkowych króla Stasia czy dyskusji z Encyklopedystami. (...) I za tym jakieś drugie oblicze: poważniejsze, skupione. Twarz kapłana przejętego serio powołaniem”.

Ks. Wiesław Mering: “Janusz Pasierb nie tylko znał teorię przepowiadania słowa. On je sam przepowiadał pięknie, przekonująco i chętnie. Umiał mówić do każdego audytorium i robił to z takim wdziękiem, że ożywiał najbardziej ospałych słuchaczy. (...) Nie bał się żartu, uśmiechu, lekkości. Traktował je raczej jako dar Pana Boga, ułatwiający człowiekowi uporanie się z ciężarem życia”.

Ks. Jerzy Ziemba: “Jego słowa miały siłę zaskakującą i przekonującą, ponieważ zostały zakotwiczone w głębi, w transcendencji, ponieważ niosły wymiar moralny”.

Jacek Sempoliński: “Kiedy w pośpiechu na ulicy rzucił komuś w przelocie jakieś słowo, to było to słowo, co rozjaśnia mroki. Każdy z nas dzięki niemu był stale na polu startowym”.

Jan Miodek: “Chłonąłem przez trzy dni każdy jego gest i każde jego słowo – znak najwyższej kultury ducha i niezwykłego formatu intelektualnego. Dominujące było jednak odczucie nieprawdopodobnego, żywiołowego wręcz poczucia humoru księdza Profesora i cudownej autoironii”.

Piotr Wojciechowski: “Była w nim taka przestrzeń wewnętrzna, taka rozległość osoby, że ostra świadomość śmierci mieściła się obok smakowania chwili, obok zachwytu nad sztuką, naturą, młodością. Świadome budowanie swojego świata duchowego, owa cultura animae dała kapłanowi-poecie rozległość osoby, którą jako przestrzeń wytchnienia znali jego przyjaciele, w którą zawsze powracać mogą jego czytelnicy”.

 

“Jako ostatnie dzieło i dar życia trzeba umieć przyjąć śmierć” – napisał ksiądz Janusz Pasierb na kilka lat przed swym odejściem. Jeszcze wcześniej powstał wiersz światło, które wtedy widać. Jak się okazało, w sposób przejmujący oddał on po latach prawdę o Jego umieraniu.

 

wtedy nie będzie wolno okazać znużenia

zdać się na prąd leniwy jak zbutwiałe czółno

w torfiaste bagno zapaść się bezwładnie

 

jeśli to będzie woda trzeba ją przepłynąć

jeśli mur przedostać się na drugą stronę

jeśli zasłona trzeba ją odgarnąć

odważnym gestem

jednym ruchem

 

to musi wypaść jak skok wzwyż

trzeba się skupić sprężyć w sobie

i resztą sił nad siebie rzucić

 

utrata tchu

ten ostry błysk

 

 

Przyjaciele, którzy towarzyszyli ks. Pasierbowi podczas jego ostatnich chwil, lekarze i pielęgniarki, mogą zaświadczyć, że przypieczętował i uwiarygodnił męstwem swojego umierania wszystkie wypowiedziane i napisane słowa.

Odszedł 15 grudnia 1993 roku, w czas adwentu, w porze, o której tyle pisał.

20 grudnia, żegnany przez setki przyjaciół z Polski i zagranicy, pochowany został na cmentarzu w Pelplinie.

“Wiem, że jesteś Życiem, przecież umieram”. Na płycie nagrobne umieszczono zgodnie z wolą zmarłego cytat z jego wiersza Wierzę. Położono też na jego grobie wielki głaz – niczym “kamień ciężki wielce”, kamień obok którego przez wiele lat przechodził, udając się do seminarium. I także to wypełnione życzenie odczytane zostało jako znak jego nadziei zmartwychwstania.

 

Odszedł i pozostał. W wierszach ks. Pasierba, w jego esejach brzmią nadal stawiane nam pytania, jak chociażby te:

“Jak my kiedyś umrzemy, kiedy łatwiej nam opuścić Boga niż życie?”

“Jak żyć jak rozmotać zasupłany kłębek czerwonej wełny w sercu?”

“Jakież bowiem bez wieści o Bogu może być trwałe szczęście, kiedy śmierć jest?”

“Nasze agnostyczne stulecie powinno się poważnie zastanowić, czy aby istota rzeczy, świata, historii, nie ma charakteru religijnego? I że religię warto by brać na serio, w imię poczucia rzeczywistości”.

“Czy chrześcijaństwo w naszej realizacji i naszym przekazie jest wspaniałą przygodą z Bogiem, ryzykowną i trochę szaloną, czy nudną rutyną, tępym szablonem, praniem mózgów w letniej wodzie święconej?

Czy w naszym przeżywaniu i głoszeniu Kościoła jest poezja? Przecież Chrystus był poetą. Czy chrześcijaństwo jest dla nas pierwiastkiem dynamizującym umysł i serce, odświeżającym wizję świata, poszerzającym wyobraźnię i pogłębiającym wrażliwość o nowe wymiary?”

 

 

Już blisko 9 lat upłynęło od śmierci ks. Janusza St. Pasierba. Spójrzmy na to, co przez ten czas zrobiono dla zachowania jego dzieł i pamięci o nim.

Wydano i wznowiono szereg jego książek. Poświęcono jego postaci i twórczości wiele artykułów, felietonów, esejów w prasie ogólnopolskiej i regionalnej, wiele audycji radiowych, wiele informacji telewizyjnych, a także specjalny numer “Nowych Książek”. Dedykowano mu wiersze. Na zlecenie Telewizji Polskiej w 1998 roku został nakręcony, a w roku 2001 wyemitowany, trwający 52 minuty, film o ks. Pasierbie Zbyt wielkie serce w reżyserii Pawła Woldana. Wydawnictwo “Bernardinum” w Pelplinie, poza książkami ks. Pasierba, wydało tom wspomnień Pomorskie drogi księdza Janusza Pasierba pod redakcją Bogdana Wiśniewskiego (dwa wydania), a także po raz trzeci tom wspomnień Wstępujący na wzgórze pod redakcją Marii Wilczek. Stowarzyszenie Historyków Sztuki dedykowało księdzu Pasierbowi dzieło – Sztuka XVII wieku.

Dla uczczenia pamięci ks. Pasierba zorganizowano wiele sesji naukowych, odczytów, wieczorów jego poezji w wielu miejscowościach Polski, a także i zagranicą.

Stowarzyszenie Konserwatorów Zabytków uchwaliło w 1996 roku corocznie przyznawaną nagrodę im. księdza Janusza St. Pasierba “Conservator Ecclesiae” za wybitne dokonania w dziedzinie ochrony i konserwacji dzieł architektury i sztuki sakralnej.

Prezydent miasta Grudziądza ufundował nagrodę literacką im. ks. Janusza St. Pasierba.

W Pelplinie i Tczewie nadano ulicom nazwę ks. Janusza St. Pasierba. Odsłonięto też tablice pamiątkowe ku jego czci, między innymi tablicę w kościele p.w. Wniebowzięcia NMP na ul. Krakowskie Przedmieście 52 w Warszawie. Tablica jest dziełem prof. ASP Gustawa Zemły.

Ksiądz Janusz St. Pasierb został wybrany patronem Liceum Ogólnokształcącego w Pelplinie, Zespołu Szkół Ekonomicznych w Tczewie, Zespołu Szkół Zawodowych w Żabnie, a także harcerskiego kręgu w pelplińskim Wyższym Seminarium Duchownym.

Od pięciu lat w liceum pelplińskim organizowany jest konkurs recytatorski wierszy ks. Janusza St. Pasierba dla uczniów szkół z różnych rejonów Polski. Tarnowskie radio “Dobra Nowina” zorganizowało radiowy Festiwal Poezji Religijnej im. ks. Janusza St. Pasierba – pierwszy w całości był poświęcony jego poezji.

Setki uczniów podczas olimpiad polonistycznych wybrało jako temat pracy – interpretację wiersza ks. Janusza St. Pasierba. Młodzież z drużyny harcerskiej im. Janka Bytnara jako motto dla swych działań przyjęła fragment wiersza ks. Pasierba: “kiedy biało - czerwona stajesz się szaro - czarna (...) niech nie zabraknie nam siły, gdy taką przychodzi cię kochać”. Obronione i przygotowywane są liczne prace magisterskie i doktorskie, których temat związany jest z twórczością i postacią ks. Pasierba. Praca doktorska Aleksandry Pethe (pierwsza obroniona) na temat odbioru jego poezji przez młodzież pt. Poeta czasu otwartego, wydana została w formie książkowej przez Wydawnictwo Biblioteki Śląskiej. Praca doktorska Tomasza Tomasika pt. Antropologiczne i teologiczne aspekty twórczości poetyckiej Janusza Stanisława Pasierba czeka na książkową publikację. Praca habilitacyjna, poświęcona twórczości ks. Pasierba przygotowywana jest przez Wojciecha Kudybę.

 

I jedno z ostatnich ważnych wydarzeń.

Mając żywo w pamięci szczególne miejsce w kulturze, w nauce i w życiu Kościoła, jakie zajmował ksiądz Janusz St. Pasierb, i zdając sobie sprawę ze znaczenia jego dzieł, grono przyjaciół oraz trzy instytucje, z którymi był związany, powołały Fundację Jego imienia.

Fundacja im. ks. Janusza St. Pasierba została zarejestrowana w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy w dniu 8 grudnia 1998 roku, a siedziby przy Placu Teatralnym 18 w Warszawie użyczył Fundacji Rektorat Duszpasterstwa Środowisk Twórczych.

Fundacja została założona przez: ks. arcybiskupa Henryka Muszyńskiego – metropolitę gnieźnieńskiego, ks. Wiesława Niewęgłowskiego – krajowego duszpasterza środowisk twórczych, ks. dr Wiesława Meringa – rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie, pisarza Piotra Wojciechowskiego, prof. dr hab. med. Jerzego Dymeckiego, redaktor Marię Wilczek, a także przez trzy instytucje, z którymi ks. Pasierb był związany od lat: Wyższe Seminarium Duchowne w Pelplinie, które reprezentuje ks. rektor Wiesław Mering, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego (dawne ATK) w Warszawie – reprezentowane przez ks. rektora Romana Bartnickiego oraz Rektorat Duszpasterstwa Środowisk Twórczych – reprezentowany przez ks. Wiesława Niewęgłowskiego.

Grupa przyjaciół księdza Pasierba, która założyła Fundację, miała oczywiście tę świadomość, iż działa niejako w imieniu rzeszy ludzi, dla których ksiądz Janusz St. Pasierb, wybitny twórca, nazwany przez Jerzego Turowicza “polskim Mertonem”, był niekwestionowanym autorytetem i wzorem osobowym.

Zgodnie z wolą fundatorów, celem fundacji jest promowanie twórczości młodych, utalentowanych historyków sztuki, a także poetów i twórców innych krótkich form literackich, których twórczość jest świadectwem chrześcijańskiej inspiracji. Jedną z form tej promocji jest przyznawanie nagród i wyróżnień przedstawicielom tych dziedzin; przyznawanie, w miarę rozwoju fundacji, stypendiów studentom i młodym pracownikom historii sztuki sakralnej, również poetom, znajdującym się w trudnych warunkach materialnych; organizowanie spotkań autorskich i dyskusyjnych, ogłaszanie konkursów.

Fundacja ma też promować twórczość ks. Janusza St. Pasierba, między innymi poprzez: przyznawanie nagród i wyróżnień maturzystom, laureatom olimpiad i konkursów poetyckich za prace poświęcone twórczości ks. Pasierba, a także twórcom wybitnych prac magisterskich i doktorskich, związanych z jego twórczością.

Fundacja realizuje, i ma zamiar realizować, swe cele współpracując z Duszpasterstwem Środowisk Twórczych Archidiecezji Warszawskiej, z wyższymi uczelniami humanistycznymi, szczególnie z uczelniami o profilu katolickim, a także z wybitnymi poetami, pisarzami i historykami sztuki.

Zarząd Fundacji stanowią: ks. Wiesław Niewęgłowski, rektor Duszpasterstwa Środowisk Twórczych, prof. Jerzy Dymecki i red. Maria Wilczek.

W pierwszych latach działalności Fundacji, zgodnie z ustaleniami Rady Fundatorów, każdego roku przyznawana jest jedna nagroda, na przemian historykowi sztuki i poecie, oraz trzy wyróżnienia.

W 1999 roku nagroda przypadła w udziale ks. dr Michałowi Janosze – historykowi sztuki, między innymi za książkę Missa in arte polona oraz za rozszerzenie i ukończenie dzieła ks. Janusza St. Pasierba Polonica artystyczne w zbiorach watykańskich. W skład jury weszli: prof. Maria Poprzęcka – dyrektor Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Elżbieta Wolicka – kierownik Katedry Historii Sztuki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz prof. Wiesław Juszczak z Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego.

Uhonorowani zostali też przez fundację: ojciec Dominik Krzysztof Łuszczek (pośmiertnie) za książkę Inspiracje religijne w polskim malarstwie i grafice 1981-1991, Aleksandra Pethe za wspomnianą już pracę doktorską pt. Poezja Janusza St. Pasierba w odbiorze młodego czytelnika u schyłku wieku XX i Bogdan Wiśniewski, polonista z Liceum im. ks. Janusza St. Pasierba w Pelplinie, za książkę Pomorskie drogi księdza Janusza Pasierba, a także za zorganizowanie w pelplińskim liceum dla młodzieży ze szkół nie tylko pomorskich, powtarzanych co rok, konkursów recytatorskich poezji i prozy ks. Pasierba. W ciągu 4 lat wzięło w nich udział 263 uczniów z 58 szkół.

Uroczystość wręczenia nagród i wyróżnień Fundacji odbyła się w Warszawie 18 grudnia 1999 roku w Galerii Jana Pawła II.

W roku 2000 nagrodę Fundacji uzyskał młody poeta gdański – Wojciech Wencel za tomik poetycki Oda chorej duszy. Wyróżnieni zostali: pani Eleonora Lewandowska, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych im. ks. Janusza St. Pasierba, za pełne inwencji, pracowite i cierpliwe wprowadzanie w życie społeczności szkolnej myśli ks. Janusza St. Pasierba i za upowszechnianie Jego dzieł, a także Zespół Szkół Ekonomicznych im. ks. Janusza St. Pasierba w Tczewie. Był to wyraz uznania dla wszystkich działań dyrekcji, grona pedagogicznego, administracji i uczniów, które wynikają z wierności Patronowi szkoły.

 

Jednym z ważnych przykładów działań statutowych fundacji było między innymi zorganizowanie w Katowicach, w auli Biblioteki Śląskiej, w ramach obchodu Wielkiego Jubileuszu Roku 2000, wraz z Dyrekcją Biblioteki Śląskiej, Radiem Katowickim i miastem Piekary Śląskie, kongresu Polska poezja metafizyczna i religijna.

 

Ksiądz Janusz Pasierb odszedł – i pozostał, także w tym bliskim sobie wierszu przez ogień:

 

nie oddziela mnie od świata

gruby mur czy cienka ściana

tylko ogień

 

nie odróżnia mnie od rzeczy

oddech ani serca bicie

tylko ogień

 

nie zbliża mnie do człowieka

jego moja krew i ciało

tylko ogień

 

i z Bogiem mnie nie połączy

obłok chłodny czy powietrze

tylko ogień

 

 

Maria Wilczek

 

Prezes Zarządu Fundacji

im. Ks. Janusza St. Pasierba

Rekrutacja


Zarzadzenie- kliknij

Zobacz swoje oceny! :)


W e-dzienniku:
tutaj

 


 

UROCZYSTOŚĆ NADANIA IMIENIA