Piękny akcent przed wakacjami spektakl słowno – muzyczny „Nil – historia bohatera” w murach gimnazjum

„Być po właściwej stronie

Stać w pokoju obronie(…)

Żyć i umierać umieć…”


W ostatnim tygodniu przed wakacjami, we wtorek 25.06.2013r. młodzież gimnazjalna, nauczyciele a także szóstoklasiści ze SP w Luzinie obejrzeli bardzo ciekawe widowisko słowno – muzyczne prezentujące sylwetkę gen. Augusta Emila Fieldorfa.

Widowisko patriotyczno- muzyczne  składało się z fragmentów filmów dokumentalnych z okresu II wojny światowej i historii powojennej, ze zdjęć generała z różnych okresów jego życia i działalności, zarejestrowanych wspomnień żony Janiny, scenopisów z przesłuchań i donosów, przepięknych piosenek nawiązujących w treści do, niestety, niechlubnych faktów z historii naszego państwa po II wojnie światowej. By wszystko było zrozumiałe, całą prawdę o generale „Nilu” dopełniała narracja prowadzącego p. Krzysztofa Bartosiewicza.

Gen. Fieldorf  „Nil” (1895 – 1953) – człowiek niezłomny, wychowanek Związku Strzeleckiego sprzed I wojny światowej, żołnierz AK, znakomity odpowiedzialny dowódca, który jak mówiły słowa piosenki: ”poślubił  Polskę zbrojną”, dla którego „wierność i honor ważniejsze były niż układy”, bo te nosiły znamiona zdrady. Jego życie było ciągłą wojną, najpierw z okupantem niemieckim a potem sowieckim. To jego podkomendni (w lutym 1944r.) dokonali udanego zamachu na kata Warszawy, dowódcę SS i policji Franza Kutscherę. Z tego powodu gen. Fieldorf był najbardziej poszukiwanym przez Niemców przedstawicielem Polski Podziemnej. Kiedy zaś Armia Czerwona wkroczyła na tereny Polski, żołnierze AK nie byli traktowani jako sprzymierzeńcy, czy też bohaterowie, uznano ich za zdrajców. W marcu 1945 „Nil” został przypadkowo aresztowany przez NKWD pod fałszywym nazwiskiem Walenty Gdanicki i na 2 lata zesłany w głąb Rosji, do łagrów, gdzie w nieludzkich warunkach ciężko pracował. Po powrocie do ojczyzny był nadal intensywnie poszukiwany przez ówczesny powojenny Urząd Bezpieczeństwa i kontrwywiad wojskowy. W 1950r. w Łodzi udało się go aresztować, a potem przewieźć i osadzić w więzieniu na Mokotowie, na Rakowieckiej. Wszelkimi możliwymi metodami łamania więźnia  m.in. poprzez bicie pejczem, wyrywanie włosów, suchy karcer, przysiady aż do omdlenia, niepodawanie wody i jedzenia przez kilka dni próbowano wymóc podpisanie  wysuniętej przez komunistów propozycji kolaboracji. W związku z tym, iż oprawcom nigdy nie udało się znaleźć obciążających go dokumentów, więc je spreparowali i na podstawie fałszywych zeznać oskarżyli go o zdradę narodu polskiego i skazali  na śmierć. Wyrok wykonano 24 lutego 1953 roku przez powieszenie. Żonie i córkom nigdy nie udało się stanąć nad grobem  męża i ojca.

 

Odpowiedź mi tato, dlaczego taki ten świat?

Dlaczego córki ojców nie mają?

Dlaczego kochać mam ją,

Tę, która odpłaca mi krwią?

Dlaczego bycie Polakiem

Oznacza życie z wyrokiem?

Wyjaśnij , tato mi, w czym

To przekleństwo tkwi…” śpiewała Weronika Korthals

 

Dopiero Sejm RP w 2008r. podjął się rehabilitacji generała. W jednej z uchwał zapisano: „A. E. Fieldorf jest przykładem człowieka, który całe życie poświęcił walce o niepodległość i suwerenny byt Rzeczpospolitej Polskiej”

Te wszystkie fakty udało się w  niezwykle sugestywny, przekonujący, ale też obrazowy sposób pokazać pokoleniu młodych ludzi, którzy o wojnie  i okresie powojennym nie dowiadują się należycie z podręczników historii do gimnazjum. Trzeba mieć odwagę 

„Nie tę jednodniową
Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska
Lecz tę co wiecznie z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć z swego stanowiska 

(…)Lecz nie przestańmy czcić świętości swoje
I przechowywać ideałów czystość
Do nas należy dać im moc i zbroję

By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość ”  

mówił  do wszystkich zgromadzonych słowami wiersza Adama Asnyka K. Bartosiewicz.

Warte podkreślenia jest rapowanie  trudnych faktów życia bohatera spektaklu  przez Dawida Życzkę, które najbardziej spodobało się gimnazjalistom, bo  pokazało, że w ten sposób też można wypowiedzieć niewygodną kiedyś prawdę.

Tak ciekawą, ekspresywną lekcję historii uczniowie mogli obejrzeć dzięki producentowi  spektaklu, którym  jest „Spektrum Art” i patronatowi projektu Gdańskiemu  oddział IPN-u. Dziękujemy wykonawcom: Weronice Korthals, Krzysztofowi Majda, Krzysztofowi Rogackiemu , Dawidowi Życzko i Krzysztofowi Bartosiewiczowi za poznanie wycinka prawdy o smutnych czasach pogardy Polski  powojennej. Szczególne podziękowania należą się p. Piotrowi Dybowskiemu, inicjatorowi przedsięwzięcia oraz Wójtowi Gminy Luzino p. Jarosławowi Wejerowi za sfinansowanie spektaklu dla luzińskiej młodzieży.

 

 

Dziękujemy

G. Kulas
K. Bistroń